odmładzanie

      Na jakimś portalu wpadł mi w oko konkurs. Ciekawy temat - trzeba coś napisać - myślę sobie: dam radę, może spróbuję. czytam regulamin i... poczułam się taka moda! Okazało się, że chociaż dawno skończyłam 18 lat, nadal jestem za młoda, żeby wziąć udział, bo konkurs ma kryterium wieku mocno podniesione. Czyli wszystko przede mną!

      Czy równie świetlana perspektywa czeka inwestycję pod obecną nazwą Centralny Port Komunikacyjny? Obecną, jak się okazuje, tymczasową, ponieważ już zapowiedziano, że nazwa zostanie zmieniona, gdyż się skompromitowała aferą z działką sprzedaną wiceprezesowi Dawtony. No, sama się nie skompromitowała, tylko zrobili to politycy, a kropkę nad "i" postawił Tusk, rozszyfrowując CPK jako "cały PiS kradnie". No i teraz będą myśleć na zmian nazwy?

       Może ogłoszą konkurs i będę mogła wziąć udział?  Tylko bez kryterium wiekowego, proszę!

huragany

         Huragan Melissa uderzył w Jamajkę. Wieje podobno z prędkością 300 km na godzinę. Huragan piątego, najwyższego stopnia to nie byle co. Nie wiem, czy jest możliwe zabezpieczyć się przed zniszczeniami. W tej chwili już opuścił wyspę, to znaczy środek się już przesunął poza nią i cały zmierza w stronę Kuby. Na Jamajce zostawił spustoszenie. Na pewno wielkie. Na jednym z filmików widziałam, jak wszystko fruwało a drzewa z korzeniami padały jak zapałki.  

          Jakiego stopnia natomiast właśnie rozpętał się huragan w polityce, jeszcze nie wiadomo. Na razie poleciały cztery głowy - Kaczyński zawiesił trzech członków partii za sprzedaż działki (160 ha) w miejscowości Zabłocie, na której miała powstać jakaś infrastruktura związana z budowanym Centralnym Portu Komunikacyjnym. Polecieli były minister rolnictwa Robert Telus, jego zastępca Rafał Romanowski, Waldemar Humięcki - były szef Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictw (to właśnie KOWR sprzedał działkę za zgoda ministerstwa) oraz zastępca dyrektora oddziału KOWR w Warszawie Jerzy Wal. 

           Do sprzedaży doszło w grudniu 2023 roku, na kilkanaście dni przed utratą władzy przez PiS. Działkę kupił biznesmen i milioner Piotr Wielgomas, wiceprezes Dawtony (produkują soki, m.in pomidorowe, nieraz kupowałam). Zapłacił niecałe 23 mln, a teraz, gdy charakter działki uzyska przeznaczenie pod CPK (miała tam przebiegać linia kolejowa i coś tam jeszcze) jej wartość wzrośnie nieporównywalnie - nawet do 400 mln. Niezła przewałka. 

          Najlepsze są tłumaczenia wszystkich zainteresowanych... Telus twierdzi, że nie miał wiedzy jakoby działka została sprzedana, Wielgomas się żali, że został wplątany w aferę polityczną, a kupił działkę w dobrej wierze na działalność rolniczą. No litości! W pobliżu powstaje  ogromny węzeł komunikacyjny, wykupują - nieraz wręcz na siłę - działki od mieszkańców, każąc im się z całym dobytkiem wynosić gdzie indziej, a wielki biznesmen nie wiedział, że ten kawałek ziemi za chwilę będzie na wagę złota? Komu on mydli oczy? 

          Z drugiej strony, sprzedaż miała miejsce prawie rok temu, a dopiero teraz wyszło. Dziennikarze opisali. I nagle w ruch poszły nożyczki - lecą głowy - na razie lecą tylko z partii, ale jakieś śledztwo się szykuje. Czy wykaże kto własnoręcznie podpisał zgodę na sprzedaż? Na razie nikt się nie przyznaje. A przecież muszą być jakieś dokumenty na to. I podpisy. 

polityka i sztuka

        Donald Trump nie dostał Pokojowej Nagrody Nobla, co było do przewidzenia.  W Polsce aresztowano sprawcę wysadzenia Nord Stream i  - co też było w dużym stopniu do przewidzenia - jest nim Ukrainiec. Czyli sabotaż w imię interesów własnego kraju. A że rozwaliło to dostawy gazu z Rosji do Niemic, to już nieważne. Bo teraz okazuje się, że Ukrainiec nie zostanie deportowany do Niemiec, no bo skoro działał w interesie własnego kraju, to z pobudek patriotycznych... 

        Minęło 9 dni od zawieszenia broni w Strefie Gazy i właśnie chyba się skończyło, co było do przewidzenia. Izrael twierdzi, że Hamas ostrzelał ich żołnierzy w Rafah, Hamas twierdzi, że nic o tym nie wie, a teren jest pod okupacją Izraela i oni tam nie mają żadnych kontaktów i zajmują się wdrażaniem planu pokojowego. Izrael szuka pretekstu do ponownego wszczęcia wojny. 

        Jedyne niespodzianki - poza nieoczekiwanym zimnym październikiem - dzieją się w świecie kultury.  Znowu jęki i protesty po werdykcie jury po III etapie Konkursu Chopinowskiego i kradzież klejnotów w Luwrze. Wielbiciele protestują z powodu niedopuszczenia do finału Piotra Pawlaka, a muzeum w Luwrze na razie zamknięte, nie podaje, co zginęło. Prasa tylko paryska spekuluje, że chodzi o klejnoty koronne Napoleona i cesarzowej. Trwa obława za sprawcami, którzy ponoć uciekli na skuterach. 

Bagno rozlewa się i wybija coraz szerzej

     Sprawę Epsteina można nazwać bagnem. Chyba najlepiej pasuje to określenie. Bo inne są zbyt łagodne. Tutaj nawet paragrafy nie obejmują ...