Donald Trump nie dostał Pokojowej Nagrody Nobla, co było do przewidzenia. W Polsce aresztowano sprawcę wysadzenia Nord Stream i - co też było w dużym stopniu do przewidzenia - jest nim Ukrainiec. Czyli sabotaż w imię interesów własnego kraju. A że rozwaliło to dostawy gazu z Rosji do Niemic, to już nieważne. Bo teraz okazuje się, że Ukrainiec nie zostanie deportowany do Niemiec, no bo skoro działał w interesie własnego kraju, to z pobudek patriotycznych...
Minęło 9 dni od zawieszenia broni w Strefie Gazy i właśnie chyba się skończyło, co było do przewidzenia. Izrael twierdzi, że Hamas ostrzelał ich żołnierzy w Rafah, Hamas twierdzi, że nic o tym nie wie, a teren jest pod okupacją Izraela i oni tam nie mają żadnych kontaktów i zajmują się wdrażaniem planu pokojowego. Izrael szuka pretekstu do ponownego wszczęcia wojny.
Jedyne niespodzianki - poza nieoczekiwanym zimnym październikiem - dzieją się w świecie kultury. Znowu jęki i protesty po werdykcie jury po III etapie Konkursu Chopinowskiego i kradzież klejnotów w Luwrze. Wielbiciele protestują z powodu niedopuszczenia do finału Piotra Pawlaka, a muzeum w Luwrze na razie zamknięte, nie podaje, co zginęło. Prasa tylko paryska spekuluje, że chodzi o klejnoty koronne Napoleona i cesarzowej. Trwa obława za sprawcami, którzy ponoć uciekli na skuterach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz