Dzieje się wielka światowa polityka, choć państwo małe. Prawie jak więzienie, jak twierdził książę Hamlet. Trump ma apetyt na Grenlandię, a Dania i kilka krajów UE zamierza jej bronić przed aneksją. Poleciały jakiś wojska, trwają narady i obrady. Dolar spada, giełda leci, inwestorzy chyba idą a przeczekanie, a politycy licytują, kto ma silniejszego asa w rękawie.
Tusk też zamierzał wysłać polskich żołnierzy, ale odradził to Kosiniak-Kamysz, sugerując... przeczekanie i nieangażowanie się. Słowem, nie pchać się między drzwi międzynarodowej polityki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz