O 17:01 przeczytałam wielkimi literami pod nagłówkiem na czerwonym tle PILNE o globalnej awarii X, czyli dawnego Twittera. Guzik mnie to obchodzi, bo i tka nie mam konta. A o 17:05 napisano, że awaria usunięta. A już myślałam, że wszystko dokumentnie pierdyknęło. Niestety, trzeba jeszcze poczekać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
protest
Osobiście, indywidualnie i bezkompromisowo corocznie protestuję przeciwko wiosennemu popędzaniu zegarów. Jest siódma rano, gdy zaczyna...
-
Prawdę mówiąc, jesteśmy skazani na wiadomości z drugiej, trzeciej ręki. Nawet w kwestiach tak absorbujących i globalnie ważnych, jak w...
-
Internet sprawia, że echa wydarzeń są głośniejsze, rozchodzą się szerzej i docierają dalej. Jak daleko, zależy od rodzaju echa i odbi...
-
Wybory osobiste determinują nasze życie. Czasami bulwersują opinie publiczną, zwłaszcza gdy rzecz jest tak medialna, jak komentowane...
Nie interesuję się polityką. Jednak Twój blog jest bardzo ciekawy.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz.
Serdecznie pozdrawiam:)
Moje "zainteresowanie" polityką jest małe a wiedza mizerna, to tylko tak na przekór sobie, bo czasami po prostu mnie te wydarzenia dziwią. A poza tym grecka geneza słowa "polityka" życie społeczne, czyli szerzej niż a co dzień byśmy sądzili ;-)
OdpowiedzUsuńDziękuję serdecznie za odwiedziny i komentarze. Twój blog jest niezwykle ciekawy i będę do niego zaglądać.