Aferzyści

 Wydarzenia pędzą jedno za drugim, człowiek nie nadąża. 

Afery i kryzysy. Czasem tylko zmienia się kolejność.

W Niemczech i Francji kryzys, Francji grozi paraliż, będą masowe protesty. A w Wielkiej Brytanii właśnie protestują przeciwko imigracji, bo ludzie się boją. Na granicy polsko-białoruskiej (chyba) ranny żołnierz, pilot myśliwca F-16 zginął podczas w Radomiu, gdzie miały być pokazy lotnicze, a do mediów wyciekł dokument - "instrukcja" dla Nawrockiego, co ma mówić, a czego nie mówić podczas spotkania z Trumpem. 

    Na przemian tragiczne i kabaretowe doniesienia. Właściwie to jednocześnie i tragiczne i kabaretowe. Zależy od punktu widzenia. Ostatnie wydarzenia w Ministerstwie Kultury związane z Instytutem Pileckiego takie właśnie są. Najpierw pracownica wysyła w trybie poufnym doniesienie o nieprawidłowościach, z Ministerstwa dostaje e-mail o przyznaniu jej ochrony w trybie sygnalistów, potem jej donos zostaje przekazany dyrektorowi Instytutu, Pracownica zostaje zwolniona. Jej współpracownik i pomocnik również, o czym dowiaduje się przypadkiem. Dostaje dyscyplinarkę. Sprawę nagłaśniają dziennikarze. Robi się afera. Pani minister się tłumaczy, że postąpiła prawidłowo, prawnicy tłumaczą, że nieprawidłowo i skandalicznie. Dwoje ludzi bez pracy, dyrektor bryluje. Az tu nagle wiadomość, że ten dyrektor jednak zostaje odwołany. Ale czy zwolnieni pracownicy zostaną przywróceni do pacy? Nie. Jeden wstępuje na drogę prawną. 

W kontekście osobistym tych ludzi to oczywiste dramaty, zawód na państwie, na władzy. Jako scenariusz nadaje się natomiast do kabaretu. Mam wrażenie, że niemal od początku tego roku kabareciarstwo rządowe mocno się nasiliło. Czy ci ludzie nie powinni pomyśleć o zmianie zawodu? 

A może to już ogólnokrajowe kasyno dla hazardzistów? Wysyp afer nasila się w postępie nieomal geometrycznym. jeszcze jedna afera z dotacjami dla HoReCa nie przycichła, bo jej nie wyjaśniono (pojawiają się tylko wyjaśnienia poszczególnych beneficjentów, jak Jandy z teatru czy jakiegoś zespołu muzycznego chyba - co ma tatr i zespół estradowy do hoteli i gastronomii??? Nie mam pojęcia!), a wybucha kolejna, także związana z KPO. Tym razem z dotacjami dla szpitali. Regulamin bowiem zakłada przyznanie na wstępie kilku punktów za "właściwe" położenie geograficzne. No i się rozpętało.  Jeden szpital dostał dofinansowanie, bo leży we właściwym województwie, a inny nie dostał, bo leży w niewłaściwym województwie. Jak punkty za pochodzenie w czasach PRL-u. 

Nie, nie jesteśmy w Matriksie. Jesteśmy w czasie minionej epoki minionego ustroju.  Czy na pewno minionego? 

tak jakby o mnie?

Rozwiązałam pewien żartobliwy psychotest mający sprawdzić, w jakim jestem wieku psychicznym. Jak zwykle pewne pytania były tak skonstruowane i odpowiedzi do nich, że trudno było odpowiedzieć, ponieważ moje preference nie mieściły się w propozycjach. Ale nic to, dla żartu rozwiązałam. Wyszło mi, że mój wiek psychiczny to 48 lat. Nie wiem teraz, czy mam się cieszyć, czy smucić. A raczej czy chciałabym, żeby wyszło mniej... a może więcej? 

coś spadło

 Coś spadło w Lubelskiem 100 km od granicy. Spadło i wybuchło w polu kukurydzy, a nawet pisano, że najpierw wybuchło, a potem spadło. Stary silnik i śmigło, a potem się okazało, że to dron. Najpierw dementowano, jakoby została naruszona polska przestrzeń powietrzna. Nikt i nic nie przekroczyło granicy, a teraz jednak się okazuje, że przekroczyło, bo dron jest rosyjski. Czyli można nas zaatakować i nikt się na czas nie dowie, że zostaliśmy zaatakowani. Dopiero gdy zacznie wybuchać, hałasować, może zabijać... Jesteśmy jak na patelni bez żadnej osłony. Jedyna nadzieja, że nie trafią...  

to się zaorali

 Wiadomo, że do polityki się idzie, żeby się nachapać. Wszyscy kradną (że strawestuję słynne powiedzenie z serialu), ale żeby aż tak?!  Licząc, zę się nie wyda? Piękne samobójstwo. 

Bo jeśli prawdziwe są doniesienia od wczoraj publikowane o dziwnych zakupach w ramach KPO, to faktycznie, wypadałoby zdymisjonować wszystkich od góry do dołu. Jachty, motorówki, mobilne ekspresy, elektryczne rowery, solarium, platforma e-lerningowa do nauki gry w brydża, garderoba, apartamenty, piwo odżywcze ... nie wiem tylko, o co wnioskował ten klub dla swingersów, ale że wnioskował i pieniądze dostał... Wszystko w ramach magicznej "dywersyfikacji" działalności. 

Deweloper kupuje jachty do dywersyfikacji działalności.. To co? Będą sprzedawać czy wynajmować kajuty?  Pizzeria potrzebuje solarium, bo w kuchni maja za chłodno? Jeszcze bardzie  trzeba się rozgrzać? Właściciel kebaba kupuje elektryczne rowery? Będzie nimi kebaby rozwoził czy co? Manufaktura smaku kupuje kino plenerowe? Będą pod chmurką serwować dania? Podczas oglądania filmów? To już popcorn nie wystarczy? Firma informatyczna i oświetleniowa kupuje elektryczne rowery, żeby w nich laptopy i lampy zamontować może? Co to w ogóle jest???

Sprawa wyszła na jaw, więc nagle obietnice, że będą sprawdzić. A co robiono do tej pory? Akceptowano jak leci? Żona najbogatszego posła Łąckiego otrzymała trzy dotacje w sumie na milion zł. Będzie salę konferencyjną rozbudowywać. A posłanka KO Katarzyna Królak beztrosko na w wywiadzie żywo potwierdza, że "polowa labo i większość moich znajomych, rodziny bliższej, dalszej, tez dostała dofinansowania w ramach HoReCa". 

Więc, moi drodzy,  po to się idzie do polityki. Po to się dba o układy. Po to się ma znajomości. Trzeba wydusić każdą złotówką, jaką się da, póki jeszcze jesteśmy u władzy. 

Punkty widzenia

 Pierwsze orędzie Karola Nawrockiego wywołało skrajne opinie. Jak zwykle przeciwnicy, w tym osoby z obecnego rządu oceniają negatywnie, ze konfrontacyjne, że "kibolskie", że agresywne. Z kolei prof. Bralczyk widzi wiele plusów, mimo że z prezydentem i jego poglądami nie sympatyzuje. No cóż, jeśli chodzi o język, to jednak wierzę Bralczykowi jako językoznawcy. Zaperzenie adwersarze obiektywizmem nie grzeszą. Widzą to, co chcą widzieć, słyszą to, co chcą słyszeć. 


– Zwracało uwagę to, że mówił z głowy i wszystko się przy tym kleiło — powiedział prof. Bralczyk. — Dodatkowo było wyraźnie optymistyczne i nie zawierało elementów wyraźnie agresywnych, choć na początku może coś tam było, ale w sumie, jak to się czasem mówi – miłe rozczarowanie – ocenił językoznawca.

Zwrócił przy tym uwagę na wyważony ton orędzia. – Takie także słyszałem oceny komentatorów, podkreślających wysoką notę merytoryczną wystąpienia. Emocje także były w nim, ale kontrolowane i pozytywne. Nie było dzielenia ludzi – podsumował.

jeszcze się nie zaczęło a już zaczęło

 O ja nie mogę! Jakie proroctwa w informacjach!

Już 1 sierpnia napisano i opublikowano tekst przewidziany chyba na później. Niejaki Tomasz Borusiuk  wizjonersko przewiduje, co się stało kilka dni później, 6 sierpnia. Nie ma to jak nie przeczytać tekstu, który się napisało, albo... pisała sztuczna  inteligencja. Ona nie odróżnia form czasownikowych polskiej deklinacji. 

A poza tym elekt Nawrocki jeszcze nie objął stanowiska, a już od dwóch tygodni (albo więcej) media rozpisują się o jego decyzjach. Rozumiem, ze nad skompletowaniem Kancelarii prezydenta musi pracować, trwają rozmowy i tak dalej, ale inne? Jeszcze żadnej decyzji nie podjął, bo nie jest formalnym prezydentem. po co to pompowanie balonu, że to czy tamto. Aaa, nie, powołał swojego kapelana. Choć nie wiem, czy też  jeszcze nie, bo jak go powołał? Jako osoba prywatna chyba, bo prezydentem jeszcze nie jest. Wszystko to dopiero plany, zamierzenia i... palcem an wodzie pisane. A palcem po ekranie.  Tylko Marta Nawrocka publikuje to, co rzeczywiście zrobiła: pojechała na wakacje, była z córką chyba na Podlasiu gdzieś, potem leciała balonem podziwiając Kaszuby. I super! Zbiera siły, bo to będzie trudnych pięć lat. 


ludobójstwo w Gazie

 Działania wojenne w Gazie nazwał ludobójstwem izraelski pisarz  Dawid Grossman:

Izraelski pisarz: Jak to się stało, że oskarżono nas o ludobójstwo?

Tak samo określił je izraelski dziennikarz Haaretz Gideon Levy:

Izraelski dziennikarz o Strefie Gazy. "To ludobójstwo"

Czy zostaną podjęte międzynarodowe kroki, żeby działania Izraela ukrócić???

Bagno rozlewa się i wybija coraz szerzej

     Sprawę Epsteina można nazwać bagnem. Chyba najlepiej pasuje to określenie. Bo inne są zbyt łagodne. Tutaj nawet paragrafy nie obejmują ...