poranne dylematy

       Zima. Przed świtem. Psy już w pogotowiu, koguty pieją w kurniku. Szybka kawa, kurtka na plecach, ciepłe buty i obchód zwierzaków. Z psiego bufetu zakupionego tydzień temu za 200 zł ubywa z dnia na dzień w zastraszającym tempie. Trzeba je przestawiać na dietę bezmięsną: kasza, ryż, zupa... No trudno, muszą się przyzwyczaić, że nie zawsze będzie mięso. na szczęście kasza  gryczana z twarogiem nawet znika z misek. Kury jeszcze się dobrze niosą. 

       Na poranne wybieranie się niewiele zostało czasu. Szybka kawa, Śniadanie - prawie to samo, co psy: kasza gryczana, tylko zamiast mięsa jajecznica. Drobne do kieszeni: na myjnię i chleb wystarczy. Nad resztą przyjdzie czas si zastanowić później, po przelewie z wypłatą. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bagno rozlewa się i wybija coraz szerzej

     Sprawę Epsteina można nazwać bagnem. Chyba najlepiej pasuje to określenie. Bo inne są zbyt łagodne. Tutaj nawet paragrafy nie obejmują ...