Awantura o prohibicję

 Radni warszawy odrzucili - nie, sam Trzaskowski wycofał - projekt wprowadzenia nocnej prohibicji w całym mieście. Została wersja okrojona do dwóch dzielnic.

W ogóle o o ta cała awantura? Nie rozumiem, dlaczego taki krzyk o dostępność alkoholu przez całą dobę, gdy jakoś nikt nie protestuje, że gdy zamykają się Żabki o 23, to już brak dostępu jest do innych produktów  spożywczych np. pieczywa. Naprawdę alkohol jest bardziej niż chleb? A jakoś nikt ni protestuje, ze nocą nie można kupić chleba, wędliny, jajek, mleka... Za to nagle krzyk, ze sklepy z alkoholem będą zamknięte od 23 do 6 rano. No przegięcie jakieś. Pomroczność jasna spadła na decydentów czy jaka? 

Ja bym chciała na przykład, żeby przez całą dobę były dostępne sklepy z czekoladą. I co? Może złożę petycję i zacznę protestować, że nie ma? To dla mnie podstawowy produkt poprawiający nastrój, potrzebuję go nawet czasami w nocy. I co? Dlaczego moje potrzeby są ignorowane? Żądam całodobowego dostępu do czekolady!

Jeden ze sprzedawców rozsądnie zauważył, że  przecież można sobie alkohol  - jak wszystko inne (!) - kupić w dzień i mieć w domu, gdy planuje się imprezę,  przyjęcie, spotkanie... No nie wiem, w czym mają ludzie problem. 

Nigdy nie potrafiłam zrozumieć tego oczekiwania, z alkohol ma być dostępny przez całą dobę. Dlaczego??? 

drony nad Polską - aktualizacja

 W nocy wielkie polowanie myśliwców na drony wlatujące od wschodniej strony. Część podobno  od strony Białorusi, ale chyba nie wszystkie stamtąd. Zestrzelono kilka, coś z osiem, ale było ich więcej. Niektóre same spadły. Teraz trwa wielka akcja poszukiwawcza. Czytam w tej chwili, że znaleziono szczątki czterech. Jeden bardzo daleko od granicy, w woj. łódzkim, trzy w lubelskim. Jeden coś niedaleko Zamościa. Czy to już czas pakować plecak i się ewakuować? 

Na razie terytorialsów postawiono w stan gotowości. Nie mówiąc o innych formacjach. 

O la la! Za te drony latające nad Polską kula w?... 

To się porobiło. Na razie wszelkiej maści agencje informacyjne mają temat. 

AKTUALIZACJA

Na Lubelszczyźnie znaleziono sześć dronów

II AKTUALIZACJA

Na najnowszej mapie zaznaczono 14 zlokalizowanych dronów

Czy Izrael rozpęta III wojnę światową?

 W Strefie Gazy trwa totalna eksterminacja Palestyńczyków. Izraelskie wojsko nakazało mieszkańcom opuścić Gazę. Ciekawe dokąd? W morze? 

W czerwcu Izrael zaatakował Iran. 

Dzisiaj Izrael zaatakował Katar, przeprowadzając atak w Dosze.

I to wszystko oczywiście "w obronie własnej".

Kto następny?...

to jednak jest idiota

 Trwa (chyba jeszcze trwa?) wizyta Nawrockiego u Trumpa. Z tej okazji wielu postanowiło zareagować w komentarzach, postach zamieszczanych w różnych miejscach mediów społecznościowych. Pierwsze strony portali informacyjnych zalewaj zdjęcia i tweety. Na dodatek i zdjęcia i komentarze powtarzają się, a wydaje się jakby coś nowego. Tylko pozornie. No może z wyjątkiem Biedronia, który jednak okazał się przy tej okazji idiotą. Zdjęcie z obu prezydentami obserwującymi przelot myśliwców w hołdzie polskiemu pilotowi, majorowi Krakowianowi, który zginął kilka dni temu podczas przygotowań do pokazów lotniczych, Biedroń opatrzył komentarzem: "Szon patrol na posterunku..."

Wpis wywołał burzę, ale nie o to chodzi, ze innym się to nie spodobało, wręcz wywołało oburzenie. rzecz w tym, ze taki komentarz w ogóle powstał w głowie człowieka, który reprezentuje Polskę w Europarlamencie. Żenujące. 

Aferzyści

 Wydarzenia pędzą jedno za drugim, człowiek nie nadąża. 

Afery i kryzysy. Czasem tylko zmienia się kolejność.

W Niemczech i Francji kryzys, Francji grozi paraliż, będą masowe protesty. A w Wielkiej Brytanii właśnie protestują przeciwko imigracji, bo ludzie się boją. Na granicy polsko-białoruskiej (chyba) ranny żołnierz, pilot myśliwca F-16 zginął podczas w Radomiu, gdzie miały być pokazy lotnicze, a do mediów wyciekł dokument - "instrukcja" dla Nawrockiego, co ma mówić, a czego nie mówić podczas spotkania z Trumpem. 

    Na przemian tragiczne i kabaretowe doniesienia. Właściwie to jednocześnie i tragiczne i kabaretowe. Zależy od punktu widzenia. Ostatnie wydarzenia w Ministerstwie Kultury związane z Instytutem Pileckiego takie właśnie są. Najpierw pracownica wysyła w trybie poufnym doniesienie o nieprawidłowościach, z Ministerstwa dostaje e-mail o przyznaniu jej ochrony w trybie sygnalistów, potem jej donos zostaje przekazany dyrektorowi Instytutu, Pracownica zostaje zwolniona. Jej współpracownik i pomocnik również, o czym dowiaduje się przypadkiem. Dostaje dyscyplinarkę. Sprawę nagłaśniają dziennikarze. Robi się afera. Pani minister się tłumaczy, że postąpiła prawidłowo, prawnicy tłumaczą, że nieprawidłowo i skandalicznie. Dwoje ludzi bez pracy, dyrektor bryluje. Az tu nagle wiadomość, że ten dyrektor jednak zostaje odwołany. Ale czy zwolnieni pracownicy zostaną przywróceni do pacy? Nie. Jeden wstępuje na drogę prawną. 

W kontekście osobistym tych ludzi to oczywiste dramaty, zawód na państwie, na władzy. Jako scenariusz nadaje się natomiast do kabaretu. Mam wrażenie, że niemal od początku tego roku kabareciarstwo rządowe mocno się nasiliło. Czy ci ludzie nie powinni pomyśleć o zmianie zawodu? 

A może to już ogólnokrajowe kasyno dla hazardzistów? Wysyp afer nasila się w postępie nieomal geometrycznym. jeszcze jedna afera z dotacjami dla HoReCa nie przycichła, bo jej nie wyjaśniono (pojawiają się tylko wyjaśnienia poszczególnych beneficjentów, jak Jandy z teatru czy jakiegoś zespołu muzycznego chyba - co ma tatr i zespół estradowy do hoteli i gastronomii??? Nie mam pojęcia!), a wybucha kolejna, także związana z KPO. Tym razem z dotacjami dla szpitali. Regulamin bowiem zakłada przyznanie na wstępie kilku punktów za "właściwe" położenie geograficzne. No i się rozpętało.  Jeden szpital dostał dofinansowanie, bo leży we właściwym województwie, a inny nie dostał, bo leży w niewłaściwym województwie. Jak punkty za pochodzenie w czasach PRL-u. 

Nie, nie jesteśmy w Matriksie. Jesteśmy w czasie minionej epoki minionego ustroju.  Czy na pewno minionego? 

tak jakby o mnie?

Rozwiązałam pewien żartobliwy psychotest mający sprawdzić, w jakim jestem wieku psychicznym. Jak zwykle pewne pytania były tak skonstruowane i odpowiedzi do nich, że trudno było odpowiedzieć, ponieważ moje preference nie mieściły się w propozycjach. Ale nic to, dla żartu rozwiązałam. Wyszło mi, że mój wiek psychiczny to 48 lat. Nie wiem teraz, czy mam się cieszyć, czy smucić. A raczej czy chciałabym, żeby wyszło mniej... a może więcej? 

dźwięki

     Bez względu na znaczenie są słowa, które ładnie razem brzmią i są takie, które się gryzą. Szczególnie widoczne, a właściwie słyszalne, ...